Hipoglikemia a wstrzykiwanie insuliny

Nie tylko tryb dnia, czyli częstotliwość zjadanych posiłków, ich kaloryczność czy wysiłek fizyczny mają wpływ na spadek cukru we krwi. Na ograniczenie ilości niedocukrzeń wpływa również wybór igły do wstrzykiwacza i technika iniekcji.

Hipoglikemia, zwana inaczej niedocukrzeniem, to stan w którym stężenie cukru we krwi spada poniżej 70 mg/dl. Znają go doskonale osoby chorujące na cukrzyce typu I, a także (choć w mniejszym stopniu) chorzy dotknięci cukrzycą typu II. Niepokój, silne uczucie głodu, drażliwość, problemy z koncentracją, przyspieszone bicie serca – to tylko część objawów zwiastujących, że to hipoglikemia. Brak odpowiedniej reakcji na pierwsze symptomy może natomiast doprowadzić do śpiączki cukrzycowej, a nawet śmierci.

Dlaczego występuje hipoglikemia?

Hipoglikemia

Tak jak wspominaliśmy we wstępie, hipoglikemia najczęściej spowodowana jest: zbyt długimi odstępami między kolejnymi posiłkami, zbyt małą kalorycznością spożywanego jedzenia, forsownym lub długotrwałym wysiłkiem fizycznym, spożyciem alkoholu na czczo, czy dużym stresem. Mało jednak uwagi poświęca się zależności między techniką wstrzykiwania insuliny, a odsetkowi występowania hipoglikemii. Zależność jest jednak jednoznaczna. Technika wstrzykiwania wpływa na prawidłowe podanie insuliny, ta zaś zasadniczo zmienia codzienną kontrolę pacjentów nad stężeniem glukozy we krwi. Podstawową zasadą iniekcji insuliny jest podawanie jej do tkanki podskórnej. Tylko właściwie wykonanie zastrzyku spowoduje odpowiednie wchłanianie. Wstrzyknięcie hormonu insuliny zbyt głęboko do mięśni, które stale pracują, przyspiesza tempo wchłaniania leku i w efekcie prowadzi do gwałtownych zmian poziomu cukru we krwi. Taki błąd może sprawić, że pojawi się hipoglikemia. Korelacja między techniką wstrzykiwania, (która w dużej mierze podyktowana jest wyborem igły do pena) a równowagą stężenia glukozy w krwi, jest stale niedoceniana. A czy ty wiesz, jakiej długości igłę do pena powinieneś wybrać?

Jak pomóc osobie gdy wystąpi hipoglikemia?

Hipoglikemia

 

Chyba każdej osobie zdrowiej zdążyło się zapomnieć o jedzeniu, doprowadzając się do odcukrzenia. Uczucie senności, nudności, omdlenia są na tyle nieprzyjemne, że zapadają w pamięć na długo. Osoba chorująca na cukrzycę przeżywa je czasem nawet kilka razy dziennie, tylko ich konsekwencje są o wiele gorsze niż u osób zdrowych. Każdy spadek cukru powoduje, obumieranie neuronów, a często upośledzenie w ważnych ośrodkach mózgu. Jak więc pomóc osobie chorej na cukrzycę, która ma niedocukrzenie? Jak diabetyk powinien przygotować swoją rodzinę, znajomych czy współpracowników, aby byli wstanie udzielić mu pomocy? Hipoglikemia zasadniczo dzieli się na trzy stopnie: lekką, przy której cukrzyk jest w stanie sobie sam pomóc; umiarkowaną, w której cukrzyk zachowuje przytomność, ale potrzebuje wsparcia otoczenia i ciężką, w której pacjent jest nieprzytomny.

Pierwszą i najważniejszą czynnością przy lekkiej hipoglikemii jest podjęcie działań mających na celu podniesienie poziomu cukru we krwi, czyli podanie węglowodanów prostych, które powinny zacząć działać już po 10 minutach. Podanie węglowodanów złożonych, które znacznie dłużej uwalniają glukozę do krwi, zapobiega nawrotowi hipoglikemii, ale ze znacznym opóźnieniem przywraca prawidłowy poziom glikemii. Aby zweryfikować podjęte działania należy wykonać kontrolny pomiar cukru po godzinie od spadku.

W przypadku hipoglikemii umiarkowanej należy wystrzegać się podawania diabetykowi pokarmów i płynów. Problemy z przełykaniem występujące przy dużym odcukrzeniu mogą doprowadzić do zadławienia, dlatego w tym przypadku należy podać domięśniowo glukagon w dawce 1 mg, który osoba chora ma zazwyczaj przy sobie. Jeśli po 10 minutach stan chorego nie ulegnie poprawie należy podać kolejna dawkę.

Ułożenie w pozycji bocznej i wezwanie karetki – tyle należy zrobić ratując życie osobie z ciężką hipoglikemią.

Pamiętajmy, że reakcja na spadek cukru może być różna. Nie zawsze diabetyk powie nam o swoim samopoczuciu. Często niedocukrzenie objawia się zachowaniem przypominającym upojenie alkoholowe, co nie znaczy, że konkretna osoba nie potrzebuje naszej pomocy.

Mając, więc na względzie niebezpieczeństwo, jakie niesie za sobą hipoglikemia, warto zadbać zarówno o regularne posiłki o odpowiedniej ilości wymienników węglowodanowych jak i o dobór odpowiedniej igły do pena.

Autor: Paulina Kowalczyk

Bibliografia: 

- Jan Tatoń, Zofia Szczeklik-Kumala, Anna Czech, Leczenie insuliną: wskazania i kryteria decyzji o rozpoczęciu insulinoterapii, monitoring. Standardy, algorytmy, sprzęt do wstrzykiwania, rola samokontroli, „Przewodnik Lekarza”, 2004.

Newsletter

Subskrybuj nasz newsletter.